omega 3

Znaczenie stosunku kwasu Omega 6 do Omega 3 dla prawidłowego procesu przemiany materii.

Procesy biochemiczne, które stanowią podstawę dla wyjaśnienia tego zagadnienia, są bardzo skomplikowane.

Jednak z drugiej strony, odsłonięcie tych procesów może pomóc w zrozumieniu, jak ważną rolę dla naszego zdrowia odgrywa równowaga między kwasami tłuszczowymi Omega-6 oraz Omega-3, zawartymi w naszym pożywieniu. Dlatego spróbuję przedstawić w skrócie najważniejsze i nieco uproszczone procesy biochemiczne.
Z kwasów tłuszczowych Omega-6 oraz kwasów tłuszczowych Omega-3 organizm ludzki buduje nieustannie tak zwane eikozanoidy (z greckiego eikosi = dwadzieścia). Chodzi tu o trzy różne klasy (tak zwane serie) substancji posiadających dwadzieścia atomów węgla. Eikozanoidy występują blisko w każdej komórce ludzkiego ciała i wykonują szereg różnego rodzaju zadań. Ta różnorodność ich funkcji spowodowała, że zgłębianie wiedzy na ich temat było bardzo trudne. Dlatego też niektóre z ich zadań znamy dopiero od krótkiego czasu. Pojęcie eikozanoidy skupia pod sobą całą grupę różnych substancji, które przypominają hormony. Podobnie jak cytokiny, eikozanoidy budują swego rodzaju sieć samokontrolujących się połączeń, polegających na wspieraniu lub hamowaniu podjętych działań. W skrócie, oddziaływanie eikozanoidów na przemianę materii w ludzkim organizmie uporządkować można w dwie kategorie.

Najważniejsze z dotychczas znanych funkcji eikozanoidów

Eikozanoidy należące do serii I oraz II (np. prostaglandyna E1 i E3 = PGE1 i PGE3) rozszerzają naczynia krwionośne, wzmacniają układ immunologiczny, działają przeciwzapalnie, zmniejszają skłonność do powstawania bólów, poprawiają zaopatrzenie tkanki w tlen, zwiększają wytrzymałość organizmu, obniżają skłonność do powstawania płytek miażdżycowych, rozszerzają drogi oddechowe oraz redukują podział komórek.
Eikozanoidy należące do serii II (np. prostaglandyna E2 = PGE2) zwężają naczynia krwionośne, osłabiają układ immunologiczny, sprzyjają zapaleniom, zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia bólów, pogarszają zaopatrzenie tkanki w tlen, zmniejszają wytrzymałość organizmu, zwężają drogi oddechowe oraz przyspieszają podział komórek.
Na pierwszy rzut oka można by odnieść wrażenie, że eikozanoidy serii I wykazują wyłącznie pozytywne działanie, kiedy eikozanoidy serii II wyłącznie negatywne. Wrażenie to wydaje się być jak najbardziej logiczne, jest jednak nieprawdziwe. I tak np. nieodzowne jest czasami zmniejszenie zaopatrzenia poszczególnych tkanek w tlen, kosztem innych organów. Przyspieszony podział komórek i zlepianie się płytek krwi nieodzowne jest w przypadku gojenia się ran. Te dwie grupy eikozanoidów nie stanowią w żadnym wypadku wrogich sobie obozów. Wręcz przeciwnie, powinny one pracować razem w harmonii, tak aby organizm ludzki był w stanie prawidłowo funkcjonować oraz prawidłowo reagować w zaistniałych sytuacjach. Prawdziwe problemy powstają w sytuacji, kiedy jeden z partnerów przeważa i zaczyna dominować w przemianie materii i wpływać na nią negatywnie. Niestety według doniesień ekspertów w dziedzinie wyżywienia, zjawisko to ma miejsce od wielu już lat wśród mieszkańców Europy Zachodniej. Nasze organizmy wykazują znaczną przewagę eikozanoidów serii II, spowodowaną nadmiarem kwasów tłuszczowych Omega-6.
Jak do tego doszło? Zanim odpowiemy na to pytanie, powinniśmy przyjrzeć się dokładniej syntezie eikozanodidów. Eikozanoidy produkowane są w wątrobie poprzez enzymatyczną przemianę z kwasu linolowego oraz a-liponowego. Proces ten pochłania bardzo dużo energii i nie jest na tyle wydajny, by móc w zupełności pokryć zapotrzebowanie organizmu ludzkiego. Większa część zapotrzebowania na eikozanoidy zależna jest od dostarczanego organizmowi pożywienia. Według ekspertów, w krajach Europy Zachodniej występuje stała tendencja do nadprodukcji eikozanoidów serii II. Spowodowana jest ona dwoma ważnymi przyczynami:

  1. Kwasy tłuszczowe Omega-3 zostały wyparte z nowoczesnego łańcucha pokarmowego, a ich zawartość w pożywieniu została zredukowana do minimum. Jednocześnie naukowcy zwracają uwagę na przyrost kwasów tłuszczowych Omega-6 w pożywieniu. Do zmniejszenia zawartości kwasów tłuszczowych Omega-3 w pożywieniu przyczyniły się także nowoczesne metody wykorzystywane w rolnictwie oraz hodowli zwierząt. Zarówno analiza naturalnej paszy oraz dziko rosnących ziół, jak i analizy mięsa żyjących na wolności zwierząt wykazały znacznie wyższy poziom kwasów Omega-3 niż w paszy wykorzystywanej w hodowli. Ubogie w kwasy tłuszczowe pasze oraz soja zastąpiły wypasanie bydła na łąkach z dziko rosnącą roślinnością, która stanowiła główne źródło pożywienia pasących się tam zwierząt. Skutkiem tego jest podwyższony poziom kwasów tłuszczowych Omega-6 w organizmach zwierząt hodowlanych. Dlatego też przy zakupie mięsa należy zwracać szczególną uwagę na warunki, w jakich zwierzęta były hodowane oraz na rodzaj paszy, jaką były karmione. Wraz z mięsem wołowym, wieprzowiną, baraniną czy drobiem przyjmowany jest do organizmu, sprzyjający zapaleniom, kwas arachidonowy typu Omega-6. Bezpośrednio z niego wytwarzane są eikozanoidy II klasy. Sukces wielu diet działających przeciwzapalnie, wykorzystywanych w przypadku np. cierpiących na reumatyzm pacjentów, polega między innymi na znacznej redukcji kwasów arachidonowych. Związane jest to z redukcją spożycia mięsa.Zmiana żywieniowych przyzwyczajeń i rozwój wysublimowanych technik w produkcji żywności na skalę przemysłową oraz jej ulepszenia spowodowały wzrost zawartych w pożywieniu kwasów tłuszczowych Omega-6. Masowa produkcja przemysłowa artykułów spożywczych sprzyja pogorszeniu jakości tłuszczów i olejów.
  2. To przede wszystkim złemu zwyczajowi utwardzania oraz nadmiernego rozgrzewania tłuszczów oraz olejów zawdzięcza niczego nie świadomy konsument nadmiar mało wartościowych kwasów tłuszczowych, takich jak np. kwasy transtłuszczowe, w codziennym pożywieniu.

Próba wyrównania nadmiaru kwasów tłuszczowych Omega-6 za pomocą procesów mających miejsce w organizmie, napotyka wiele przeszkód. Aby moc zapewnić minimalne zaopatrzenie organizmu w kwasy tłuszczowe Omega-3 EPA i DHA z kwasu linolowego oraz a-liponowego, potrzebny jest enzym delta-6 – desaturase. Niestety działanie tego enzymu bardzo łatwo zakłócić. Oto niektóre z czynników, które przyczynić się mogą do zaburzeń i blokady funkcji tego enzymu i spowodować tym samym zakłócenia w wytwarzaniu przez organizm kwasów tłuszczowych Omega-3, przede wszystkim EPA i DHA:

  • podwyższony poziom cholesterolu w pożywieniu oraz surowicy krwi,
  • zwiększona konsumpcja nasyconych kwasów tłuszczowych,
  • zwiększona konsumpcja trans tłuszczowych kwasów tłuszczowych,
  • nadmiar stresu,
  • spożycie alkoholu,
  • podwyższona zawartość cukru oraz insuliny we krwi,
  • spożywanie w nadmiarze węglowodanów oraz cukru,
  • atopia (wrodzona skłonność do alergii),
  • wiek poniżej pierwszego roku życia (delta-6 – desaturase podczas pierwszego roku życia człowieka nie jest jeszcze aktywna; dlatego ważne jest, aby po zakończeniu karmienia piersią do momentu ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia uzupełniać jego pożywienie kwasami tłuszczowymi EPA oraz DHA),
  • cukrzyca (diabetes mellitus),
  • nadwaga,
  • procesy starzenia (od momentu osiągnięcia trzydziestego roku życia, powoli spada aktywność enzymów),
  • wady genetyczne mogą zakłócać funkcje enzymów,
  • różnego rodzaju medykamenty (kortyzon, aspiryna, leki przeciwbólowe).

Przyczyny rozpowszechniającego się chronicznego braku kwasów tłuszczowych Omega-3 są wielorakie. Na dzień dzisiejszy, przyczyną większości chorób jest szeroko rozpowszechniony nadmiar eikozanoidów II typu. Wskutek nadmiernego dostarczania organizmowi kwasów tłuszczowych, takich jak kwas linolowy czy arachidonowy, dochodzi do ciągłej stymulacji syntezy eikozanoidów II klasy. Organizm ludzki postawiony jest przez cały czas w złudny stan alarmowy, przez co reaguje często mylnie na bodźce, wywołując stany zapalne. Jedyną właściwą reakcją na przewagę w organizmie kwasów tłuszczowych Omega-6 w stosunku do kwasów tłuszczowych Omega-3, jest prócz redukcji kwasów Omega-6 zwiększenie dziennej dawki kwasów tłuszczowych Omega-3. Do ważniejszych przedstawicieli kwasów tłuszczowych należą EPA i DHA. EPA oraz DHA są w stanie zahamować syntezę PGE2. Nasze codzienne posiłki wykazują zaledwie śladową zawartość EPA i DHA. Natomiast tłusta ryba morska jest bezkonkurencyjnym źródłem kwasów tłuszczowych Omega-3 i powinna widnieć w naszym jadłospisie raz, a nawet dwa razy w tygodniu. Natomiast EPA i DHA w formie kapsułek stanowią alternatywę dla osób cierpiących na różne dolegliwości i choroby. Kapsułki z olejem rybim przeznaczone są również dla wszystkich tych, którzy nie lubią ryb lub z jakiś innych powodów wzbraniają się je konsumować.
Jeszcze raz podkreślam: żaden z po części słusznie uważanych za zdrowe olejów roślinnych, jak np. olej słonecznikowy czy oliwa z oliwek, nie zawiera kwasów tłuszczowych EPA i DHA. Wprawdzie niektóre z olejów roślinnych wykazują wysokie stężenie kwasu a-liponowego, który także należy do rodziny kwasów tłuszczowych Omega-3, jednak wystarczająca przemiana kwasu a-liponowego w EPA i DHA jest niemożliwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *